Analizy

Zmiana formuły indeksów GPW szansą dla strategii Piotroskiego.

28-03-2014

24 marca na GPW zadebiutowały dwa nowe indeksy: WIG50 oraz WIG250. W ich skład weszło odpowiednio 50 średnich i 250 małych spółek. Zastąpią one kwotowane dotychczas indeksy mWIG40 oraz sWIG80.  21 marca br. GPW zaprzestała publikacji indeksów sWIG80 i WIG-Plus, a z końcem 2015 r. zakończy publikację indeksów WIG20 i mWIG40.  Nie zmieni się sposób obliczania indeksów. WIG50 i WIG250 będą tzw. indeksami cenowymi, a więc będą obliczane na podstawie cen transakcyjnych, bez uwzględnienia dochodów z dywidend.

Nowe indeksy mają na celu lepsze odwzorowanie struktury warszawskiej giełdy i są następstwem rosnącego znaczenia małych i średnich spółek. Jest to już kolejny etap przebudowy warszawskiego parkietu, we wrześniu 2013 rozpoczęto publikację indeksu WIG30, który docelowo ma zastąpić WIG20.  Według GPW, nowe indeksy będą lepiej odzwierciedlać zróżnicowanie notowanych spółek. Dotyczy to zarówno podziału emitentów pod względem wielkości kapitalizacji, jak i segmentów gospodarki, w których te spółki prowadzą działalność. 

Zmiany  te mogą wpłynąć także korzystanie na same spółki, które dotychczas pozostawały poza indeksami mWIG40 czy sWIG80. Firmy wchodzące w skład indeksów są zwykle baczniej obserwowane przez rynek,  w szczególności przez inwestorów instytucjonalnych, ale również i tych dysponujących mniejszymi kapitałami. To może spowodować wzrost zainteresowania, a także płynności ich akcji – pojawia się więcej kupujących i sprzedających, rośnie liczba transakcji. W rezultacie spółka staje się bardziej atrakcyjna dla kolejnych inwestorów, którzy wymagają wysokiej płynności.

Zmiany te także mogą wpłynąć na wyniki strategii inwestycyjnych, w których jednym z kryteriów jest przynależność spółki do wybranego indeksu giełdowego. Przykładem niech będzie opisana w jednym z poprzednich artykułów, strategia Piotroskiego (Piotroski F-Score – fundamentalny wskaźnik analizy finansowej).

J. Piotroski swoją strategię ukierunkował głównie na spółki małe i średnie, które z punktu widzenia analizy fundamentalnej bywają niedoszacowanie przez rynek.  W teście przeprowadzonym 15 stycznia, w którym kryteriami były: spółka należy do indeksu sWIG, wartość wskaźnika F-Score wynosi 8 lub 9 oraz wskaźnik Cena do Wartości księgowej przybiera wartości od 0 do 1, wyniki były, delikatnie ujmując, całkiem niezłe. Prezentujemy je w tabeli poniżej.
 Tabela_1
Tabela wyników powstała przy wykorzystaniu testera strategii, funkcji dostępnej w serwisie gieldowyradar.pl, pozwalającej na symulację zachowania teoretycznego portfela zbudowanego w oparciu o wynik zdefiniowanych przez nas filtrów. Oznacza to, że mogliśmy cofnąć się 7 lat wstecz i miesiąc po miesiącu badać zachowanie naszej strategii. 

Dokonując modyfikacji strategii Piotroskiego, uwzględniającej zmianę indeksu z sWIG na WIG50 oraz zmieniając delikatnie zakres wskaźnika C/Wk, tak by przybierał wartości od 0 do 2 (ze względu na mniejszą liczbę spółek w indeksie) otrzymujemy wyniki zaprezentowane poniżej:
 piotorski, WIG50Tabela_2
 
Wyniki wydają się być nieco słabsze od tych z 15 stycznia, ale należy pamiętać o założeniach autora dotyczących szukania niedowartościowanych, małych i średnich spółek. W WIG50 małych spółek na pewno dużo nie znajdziemy, za to w WIG250 z pewnością tak. Używając analogicznych kryteriów, zmieniając jedynie indeks, do którego należą spółki otrzymamy wyniki, który raczej rozczarowuje, gdzie średnioroczna stopa zwrotu w okresie 7 lat wynosi zaledwie 1,51%, zaś linia wartości portfela przez większość czasu przebiega poniżej banchmarku. 

Warto zastanowić się, gdzie leży źródło tak słabego zachowania strategii. Już pierwszy rzut oka na listę spółek spełniających kryteria pozwala wyciągnąć wniosek, że jest ich po prostu zbyt wiele. W bieżącym okresie, kryteria strategii spełniło aż 31 spółek. Spróbujmy zatem kolejnej modyfikacji. Zawężamy listę spółek tylko do tych najlepszych i najtańszych, zakładając, że wskaźnik Piotroskiego musi przyjmować wartość 9 (czyli najwyższą z możliwych) oraz wykorzystujemy funkcję „Rank”, która pozwoli nam szukać tylko w 20% najtańszych spółek pod względem relacji Ceny do Zysku na akcję. 

Z tak zdefiniowanymi kryteriami otrzymaliśmy już zdecydowanie lepszy wynik w postaci przeszło 40%, średniorocznej 7 letniej stopy zwrotu.
 piotroski, WIG250Tabela_3
 
Można zadać pytanie, dlaczego zmieniliśmy kryterium cenowe ze wskaźnika bazującego na wartościach rzeczywistych (gdy szukaliśmy spółek w indeksie WIG50) na funkcję „Rank” wykorzystującą wartości procentowe. Przypomnijmy raz jeszcze jak działa funkcja „Rank”. Pozwala nam ona znaleźć dokładną, w ujęciu procentowym liczbę spółek z danego rynku, czy indeksu o najmniejszych lub największych wartościach danego wskaźnika. Jeżeli założylibyśmy, że szukamy tylko 20% najtańszych spółek z WIG50, to nasze spektrum spółek zostałoby ograniczone do 10 podmiotów, w przypadku WIG250 jest to już 50 spółek, co pozwolą znacznie zmniejszyć ryzyko „wąskiego okna”. 

Należy jednak pamiętać, że analiza ta zakłada stałość składu indeksu w okresie badania.  W rzeczywistości indeksy te kwotowane są dopiero od 24 marca i dla takich list spółek przeprowadzono testy.  Symulacje nie uwzględniają także takich elementów jak, koszty transakcyjne, spready czy podatek od zysków kapitałowych. 

 

Autor: Klaudiusz Rybak, wiceprezes Quant Research sp. z o.o.
 
Treści zawarte w raporcie nie stanowią rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym właściciel oraz autorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w raporcie
Autor oświadcza, że dołożył wszelkich starań, aby publikowane w raporcie informacje były rzetelne i kompletne. Jednakże nie gwarantuje, że dostarczane informacje są ściśle prawdziwe i kompletne, i nie będzie z tego tytułu ponosił żadnej odpowiedzialności.

« powrót